Zastanawiam się, czy faktycznie jest sens planować kilka wizyt na termach w ciągu roku. Do tej pory jeździłem raz, maksymalnie dwa razy i traktowałem to jako jednorazowy relaks. W artykule, który ostatnio czytałem
https://www.termybukovina.pl/blog/termy-...z-caly-rok, było napisane, że dopiero regularność daje realne efekty zdrowotne. Jak to wygląda u Was?
Z mojego doświadczenia wynika, że rzeczywiście regularność robi dużą różnicę. Jednorazowy wyjazd jest fajny, ale efekt szybko znika i zostaje tylko wspomnienie. Kiedy zacząłem jeździć co kilka tygodni, zauważyłem poprawę samopoczucia i mniejsze napięcie mięśni. Organizm potrzebuje powtarzalnych bodźców, żeby się przyzwyczaić i zacząć reagować długofalowo. Nie trzeba od razu jeździć co miesiąc, ale te 4–5 razy w roku to naprawdę rozsądne minimum. Dla mnie to bardziej inwestycja w zdrowie niż luksus.